Chcąc na nowo odkryć i spopularyzować wśród najmłodszych dawne gry i zabawy podwórkowe, po raz kolejny zorganizowaliśmy w szkole Turniej Gier i Zabaw Dawnych w ramach projektu „Tradycja. Odległa, a bliska…”. Ostatnie zajęcia tak bardzo nam się spodobały, że postanowiliśmy kontynuować je na kolejnym wtorkowym spotkaniu – 14 sierpnia.
Byliśmy ciekawi, co na dzisiaj przygotowali prowadzący i nie mogliśmy się doczekać kolejnych atrakcji. A tych, jak zwykle – nie zabrakło. Zabawę rozpoczęliśmy od gry w „chłopaka”, która wbrew pozorom wcale nie była taka prosta. Każda „skucha” wywoływała u nas wybuch śmiechu.
Nie spodziewaliśmy się, że zwykły patyk może budzić tyle emocji 🙂 . Przy w grze w „kija” musieliśmy wykazać się niezwykłym sprytem, uwagą i koncentracją, w przeciwnym wypadku zaliczaliśmy kolejną wpadkę.
Potem były zabawy w „masło – trzasło”, „króla – Lula”, „głupiego Jasia”, czy „Kubę”. Przekonaliśmy się, że nasi przodkowie miło i wesoło spędzali czas, niewiele przy tym potrzebując. Wystarczyło parę kamyków, kreda, kapsle, skakanka, piłka, świetny humor i… nieograniczona wyobraźnia.
A na koniec spotkania obowiązkowo czekał na wszystkich pyszny poczęstunek – stracone kalorie koniecznie trzeba było uzupełnić 😉 .
Fajnie było wyobrazić sobie własnych rodziców czy dziadków jako dzieci. Dało nam to poczucie „korzeni”. A świadomość, że każdy kiedyś był dzieckiem i miał podobne problemy, buduje w nas pewność siebie. Kolejny powód, dla którego warto było dzisiaj przyjść to oczywiście ruch na świeżym powietrzu, czyli walka z nudą w czterech ścianach, no i… spotkanie z rówieśnikami. Było super, dziękujemy!
Autor: Monika C.
Gallery with ID 217 doesn't exist.
![]()




















